Trudno uwierzyć, że w czasach gdzie koniunktura gospodarcza jest najwspanialsza, w dziejach ludzkości, a postęp w dziedzinie medycyny największy to ok. 70 % Amerykanów wykazuje nadwagę a ok. 30% cierpi na chorobliwą otyłość. Czy lepiej wygląda to w Polsce? Otóż co drugi Polak ma nadwagę a chorobliwą otyłość ocenia się na ok. 12 – 15 %. Dziś otyłość lub nadwagę ma ponad 13,1 proc. dziewcząt i 11,9 proc. chłopców w wieku dziewięciu lat - wynika z badań, których wyniki zaprezentowano podczas niedawnego IV Zjazdu Polskiego Naukowego Towarzystwa Otyłości i Przemiany Materii.
Pamiętam lata mojej młodości gdy moja mama mówiła na „grubaska” – zobacz jemu się powodzi, jak on ładnie wygląda.- Otóż w przeszłości bieda była kojarzona ze szczupłością, a otyłość z bogactwem. Czy dziś jest tak samo? Współcześnie ludzie z nadwagą a w szczególności z otyłością z reguły zajmują niższe szczeble drabiny ekonomicznej. Ci z wyższych szczebli mają wiedzę i pieniądze aby bardziej zadbać o siebie. Wręcz obowiązkiem jest aby elita ekonomiczna i polityczna wyglądała szczupło i obowiązkową modą jest aby ci ludzie uprawiali jakiś rodzaj sportu.
W ciągu ostatnich 20 lat występowanie otyłości, w naszym kraju, wzrosło trzykrotnie i obecnie ponad 50% osób w Polsce cierpi na nadwagę lub otyłość. Jak podają statystyki, prawie 16% młodzieży szkolnej ma problem z nadmierną ilością kilogramów.
Takie informacje przedstawił, na konferencji prasowej, Profesor Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.
Czy powodem tycia jest duża ilość spożywanego pokarmu? Czy otyły je dwa razy więcej od tego bez nadwagi? Nie ma takiej bezpośredniej relacji. A wszędzie straszą tych „grubasów” radząc im aby mniej jedli, na zasadzie. że najlepszą dietą jest „jedz połowę mniej”. Czy to rozwiązuje sprawę? Hmmm… A co proponują żywieniowcy? Wystarczy popatrzeć na piramidę żywności, to po pierwsze, a po drugie obserwować nasze nawyki i przyzwyczajenia a ponadto co oferują stosunkowo nowe w naszym kraju firmy franchisingowe typu McDonaldۥs , KFC czy Pizza Hut, do których tak przyzwyczaiły się dzieci, że nawet imprezy dziecięce tam się odbywają. A co na to rodzice? Ci, którym brakuje wiedzy na temat wpływu tej żywności na zdrowie, robią dzieciom wycieczki do takich miejsc rozrywkowych a jak są dumni z własnych pociech. Co przeciętny Polak je codziennie? Ile jemy chleba, makaronów, ziemniaków, ryżu białego, kasz? A dlaczego boimy się tłuszczów, zdrowych tłuszczów? Bo żywieniowcy straszą? Być może nie jest tajemnicą, że węglowodany to natychmiastowa energia (jak dla pieca słoma). I to nie istotne czy proste czy złożone, chociaż najbardziej niewskazane są te o wysokim indeksie glikemicznym. A tłuszcze to energia dawkowana sukcesywnie, kwantowo przez długi okres ( jak węgiel czy koks dla pieca). Oczywiście we wszystkim musi być umiar i wszystko musi być zbilansowane. Właściwa proporcja białka : tłuszczu : węglowodanów. Poza tym każdy organizm jest indywidualnością osobniczą i nie można brać wszystkich pod jedną kreskę i stosować tej samej diety. A jest ponad tysiąc różnych diet. W telewizji „najlepszą” dieta jest dieta 1000 kilokalorii szczególnie dla grubasów. Słyszałem kiedyś jak jeden Żyd chciał odzwyczaić swojego konia jeść i już mu się prawie udało, tylko że koń zdechł. Mam wrażenie że taką dietą dla grubasów jest ta powyższa. A kto zbadał przyczynę takiej otyłości tych grubasów? Jak działa ich tarczyca? A co z ich wątrobą, jelitami czy trzustką, która już zapewne się bardzo napracowała żeby obniżyć wprowadzany cukier.
Jednym wielkim skandalem jest reklamowanie niezdrowych, niepolskich napojów, które są pochłaniane szczególnie przez dzieci i młodzież. A ileż jest reklamowanych produktów szkodliwych dla zdrowia, za reklamę których, z punktu widzenia zdrowia, powinno się zakazać reklamowania a zleceniodawców pozamykać i karmić ich reklamowanymi produktami i poić tylko tymi napojami niech rosną. Jednak oni z pewnością spożywają zdrową żywność.
Producenci takich artykułów robią coś jeszcze gorszego niż samo reklamowanie konsumentom szczególnie uboższym, niezdrowym i otyłym. Kiedy taki docelowy klient wypróbuje produkt i stanie się jego konsumentem, chemicy firmy dbają o to, by nigdy nie zadowolił się zjedzeniem czy wypiciem niewielkiej szkodliwej dla zdrowia ilości produktu. Załóżmy, że jeżeli ktoś zje jabłko, szparaga, śliwki czy inny naturalny pokarm to po jakiejś ilości zaczyna pragnąć innego rodzaju żywności, ponieważ z każdym kęsem przyjemność odczuwania przez kubki smakowe zmniejsza się. Natomiast jeżeli je batonik czekoladowy, frytki McDonaldۥs czy pije coca-colę to z każdym łykiem potrzebuje tego coraz więcej ponieważ ich chemiczne składniki smakowe zostały zmienione w taki sposób, by „nikt nie zadowolił się jedną porcją” To prowadzi do nadkonsumpcji, sprzyja otyłości i przede wszystkim niszczy naturalną skłonność naszych kubków smakowych do poszukiwania różnorodności w pokarmie. Nie wspominając o niszczeniu trzustki, wątroby, która jest największą fabryką chemiczną i musi to wszystko co wrzucimy przerobić.
Literatura
1. http://www.resmedica.pl/nadwaga.html
2. http://www.kardiologiawpraktyce.pl/vol5/vol1_1.htm
3. http://www.halat.pl/nadwaga.html
4. http://www.jedzdobrze.pl/99,Otylosc_w_polskich_szkolach.html
czwartek, 30 sierpnia 2007
Dobre zdrowie jest ważniejsze niż wszelkie bogactwo
Autor:
Kaziu
o
czwartek, sierpnia 30, 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Hmmmm
O mnie
- Kaziu
- KONIN, WIELKOPOLSKIE, Poland
- To jest moja strona na której będę opisywał moje zainteresowania i komentarze do różnych wydarzeń oraz moje przemyślenia A kiedy wejdziesz na poniższy link strony Amway i będziesz chciał pobuszować to strona dla gości jest dla Ciebie, tylko musisz zastosować klucz wpisując: kaziu53

1 komentarz:
Rzeczywiście, wspułczesne społeczeństwo nie dostrzega zagrożeń, jakie niosą ze sobą nadwaga i otyłość, ale konsumpcjaprzeciętnego obywatela zprowadza się do niezdrowego żywienie z tych "zabujczych" reklam. kiedyś słyszałem takie słowa: "mordercą jest nie tylko ten, który zabij bezposrednia, ale i ten, które zabija przez to co robi". Słowa te paują całkowicie do producentów współczesnego przemysłu konsumpcyjnego.
Prześlij komentarz