poniedziałek, 20 sierpnia 2007

Hahahahahaha

Uuuuuśmiałem się trochę. Z siebie. Czy myślicie, że jestem taki poważny na jakiego wyglądam? Nic podobnego. Poważny kiedy trzeba. Najczęściej jednak jestem żartownisiem. Poczytałem trochę blogów i stwierdziłem, że ja biorę czasami to wszystko na serio, zbyt serio. Czasami jednak trzeba spoważnieć, kiedy dowiadujesz że dwa lata starsza koleżanka jest ciężko chora na r a k a i nie chce nikogo znajomego widzieć. Wtedy nie chce się śmiać. Zaczynasz zastanawiać się nad sensem życia, nad jego kruchością. Wtedy jednak mobilizuję swoje najbliższe otoczenie do profilaktyki. Jak? a to dłuższe wywody.

2 komentarze:

Michał pisze...

Na lekcjach u Pana profesora też było śmiesznie, ale również było trochę strachu na kartkówkach. pozdrowienia Michał Ś.

Anonimowy pisze...

Zastanawianie się nad sensem życia, następuje nie tylko w obliczy zagrożenia życia bliskich osub, czy nawet własnego, ale w momencie kiedy spostrzerze ogrom zniszczenia jakie niesie masowa zbrodnia z przeszłości i śmierci teraźniejszości. Szybsze zrozumienie życia jako punktu na osi czasu i możliwości opuszczenia tego swiata w następnej hwili, pozwala człowiekowi, na pełniejsze wykorzystanie czasu otrzymanego i życie prawdzimym życiem, a nie bycie cieniem człowieka.

Hmmmm

O mnie

KONIN, WIELKOPOLSKIE, Poland
To jest moja strona na której będę opisywał moje zainteresowania i komentarze do różnych wydarzeń oraz moje przemyślenia A kiedy wejdziesz na poniższy link strony Amway i będziesz chciał pobuszować to strona dla gości jest dla Ciebie, tylko musisz zastosować klucz wpisując: kaziu53
Powered By Blogger

Archiwum bloga