niedziela, 21 grudnia 2008

WIELKA FARMACJA

„Kto nie zna prawdy lub nie chce jej poznać, jest głupcem.
Zaś ten, kto ją zna i nazywa kłamstwem jest ostatnim łotrem”
Bertold Brecht


Wstęp
A niby średnia wieku ludzi wydłuża się… Jest to ulubiona informacja dla statystyków medyków, którzy chcą nas upewnić co do słuszności cywilizacyjnego i medycznego „postępu”. Nikt nie ma odwagi mówić o tym, że zabłądziliśmy i najwyższy już czas, by zmienić kierunek. Domagają się tego nie tylko epidemiolodzy, ale i ludzie, dla których przetrwanie przyszłych pokoleń nie jest obojętne.
Żyjemy dłużej w stosunku do kogo? Do naszych praojców, którzy musieli umierać z powodu infekcji zęba? Dziś żyją dłużej wyłącznie pokolenia odżywiające się względnie zdrowo i wzrastające w miarę w czystym środowisku. To już pokolenie wymierające i jeszcze dzięki nim ta statystyka wygląda dobrze. Jednak kiedy już wymrą, manipulacja statystykami stanie się niemożliwa.
W Polsce przedwczesne zgony są dość dotkliwie odczuwalne. Mężczyźni umierają młodziej i dwukrotnie częściej aniżeli ich sąsiedzi z Zachodu. Podobnie wyglądają statystyki zachorowalności i umieralności wśród polskich dzieci.
Wielu naukowców kwestionuje prawdziwość teorii „winy złych genów”, uważa się, że przekaz genetyczny jedynie w około 3 – 5% może być odpowiedzialny za możliwość wystąpienia choroby przewlekłej. „ Geny nie są równoznaczne z przeznaczeniem”. W zamian mówią o „genetycznej predyspozycji”, którą należy traktować jako zjawisko ekstremalnie rzadkie, nie jako przyczynę chorób cywilizacji, a tylko jeden z wielu elementów bez większego znaczenia.
Choroby cywilizacji są następstwem stylu życia, a potwierdza to wielu lekarzy i naukowców. Ludzie prawidłowym zapisem DNA to grupa 95%. I pomimo, że nieuzasadniona propaganda „winy” nakazuje myśleć inaczej, to dla części grupy lekarzy, bardziej istotne jest, co spożywamy, czym oddychamy lub stan środowiska, w jakim żyjemy. Zdaniem tych lekarzy, czynniki te decydują o podatności na choroby.
Potwierdzili to wieloma badaniami, które bezsprzecznie udowodniły, że jeśli dieta matki zawiera dużą ilość przetworzonych technologicznie węglowodanów, to ryzyko wystąpienia u dziecka cukrzycy wzrasta. Dla przykładu zachorowalność na cukrzycę typu II w ostatnim dziesięcioleciu wzrosła o 1000%. Jest to rezultat uodpornienia organizmu na działanie insuliny, której ilość wzrasta proporcjonalnie do ilości spożytego cukru. A obecnie cukier jest dodawany do wszystkich przetworzonych potraw. Konsekwencją tego nie jest tylko zwiększenie ryzyka zachorowalności na cukrzycę ale i na choroby nowotworowe, układu krążenia, deformacji fizycznych i psychicznych, zaburzeń nerwowych a także trudności z określeniem orientacji seksualnej.
Niewątpliwie swój udział mają tutaj „nieszkodliwe” substancje trujące dopuszczone do powszechnego użytku a serwowane nam na każdym kroku, a wśród nich parabeny – po prostu konserwanty, które burzą równowagę hormonalną. Zalecenia wzmiankowanych lekarzy są takie aby dokonywać testów, będących w stanie ustalić poziom hormonów, szczególnie estrogenu i testosteronu, oraz stanu odżywienia organizmu a nie testów genetycznych aby uniknąć nowotworów, zawałów, wylewu krwi do mózgu, czy kobiety chcące rodzić zdrowe dzieci.

Cdn.
Inspiracją do tego tematu stała się książka Jerzego Maslanskiego „ Od lekarza do grabarza”

Brak komentarzy:

Hmmmm

O mnie

KONIN, WIELKOPOLSKIE, Poland
To jest moja strona na której będę opisywał moje zainteresowania i komentarze do różnych wydarzeń oraz moje przemyślenia A kiedy wejdziesz na poniższy link strony Amway i będziesz chciał pobuszować to strona dla gości jest dla Ciebie, tylko musisz zastosować klucz wpisując: kaziu53
Powered By Blogger

Archiwum bloga